Monika Ledzion, włascicielka pięknego sopranu, przypadła do gustu kieleckiej publicznosci. Gdyby spiewała w Kielcach na stałe, grono miłosników opery na pewno by się powiększało po każdym piątku...
Słowo Ludu, maj 2004
Monika Ledzion (Karolka) zademonstrowała w swym wejsciu nie tylko piękny głos, ale także sceniczny wdzięk [...].
Bartosz Kamiński, Ruch Muzyczny nr 13, czerwiec 2004
W partii Dorabelii odnotowalismy ze wszechmiar udany debiut młodej i urodziwej Moniki Ledzion [...].
Józef Kański, Ruch Muzyczny nr 16, sierpień 2004
Najciekawsze w oglądaniu Eugeniusza Oniegina w Warszawskiej Operze Kameralnej było obserwowanie, jak inne staje się przedstawienie w wykonaniu kolejnych obsad, jak inne portrety bohaterów malują kolejni artysci. [...] Zachwycały sliczne siostry Tatiana i Olga (Marta Wyłomańska i Monika Ledzion). [...] Wokalnie kreacja Marty Wyłomańskiej nie pozostawiała nic do życzenia, jej jasny, nosny głos był pewnie prowadzony. Pięknie kontrastował z nim ciemny, mięsisty alt Moniki Ledzion.
Katarzyna K. Gardzina, Trubadur 2(23)/2002
Szczególne brawa należą się solistom z Warszawskiej Opery Kameralnej, specjalizującym się w operowych partiach mozartowskich: Monice Ledzion (Dorabella) obdarzonej szlachetną barwą głosu i dziewczęcym wdziękiem. [...] Godne podkreslenia jest doskonałe wręcz aktorstwo Moniki Ledzion, której Dorabella to kwintesencja trzpiotki (swietna scena ulegania pokusie swiecidełek daru od Albańczyków jako tło dla niezłomnej arii jej siostry).
Monika Partyk, Teatr marionetek, czyli tak czynią wszystkie, Ruch Muzyczny nr 12, czerwiec 2005
Czeski tenor Ales Briscein okazał się znakomitym wykonawcą piesni Janáčka. Dysponując szlachetnym, pewnym głosem, sterując emocjami i dramatem zawartym w dziele, przede wszystkim pokazywał tekst. Znakomicie towarzyszyli mu: Monika Ledzion (mezzosopran) jako Zefka (naturalna, spontaniczna), niewielki chór żeński oraz pianista Maciej Grzybowski.
Jacek Hawryluk, Gazeta Wyborcza” nr 19, 23 stycznia 2006
|